...w tym roku oczywiście ;)
Wczoraj była piękna zima u nas, więc wyskoczyłam w tzw. "teren". Oczywiście z aparatem :) Fotki niżej.



No i moje pierniczki - polukrowane na święta były, ale brakło czasu, by je pokazać.
Kochani odwiedzający mój blog!
Życzę Wam
Świąt Bożego Narodzenia:
białych, pachnących choinką,
skrzypiących śniegiem pod butami,
spędzonych w ciepłej
i rodzinnej atmosferze,
pełnych niespodziewanych prezentów.
Świąt dających radość i odpoczynek
oraz nadzieję na Nowy Rok,
żeby był jeszcze lepszy niż ten,
który właśnie mija.


Jest to oczywiście szafa - od podłogi do sufitu. Malowałam te drewniane drzwi na kolor biały, ale taki "przecierany". Na zdjęciach oczywiście wyszło na żółto :/
(czapka i mitenki wg mojego pomysłu)









Na dziś to wszystko. Pozdrawiam!
P.S. Kath: Na ten Tweed już mam pomysł, ale musi poczekać - po Sylwestrze ruszę :)
P.S. II : Agnes B. zaprosiła mnie do zwierzeń - napiszę, ale nie dziś. Wybaczcie...